﻿<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="Święto lotnictwa ZSRR wspaniałą demonstracją radzieckiej techniki lotniczej"> 
<author_1=""> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-06-21"> 
<month="06"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

20 czerwca naród radziecki uroczyście obchodził tradycyjne święto — dzień lotnictwa ZSRR. Od wczesnych godzin rannych setki tysięcy mieszkańców Moskwy zebrały się na lotnisku tuszyńskim odświętnie udekorowanym czerwonymi sztandarami, flagami oraz emblematami wszechzwiązkowego towarzystwa współpracy z armią, lotnictwem i marynarką (DOSAAF). O godzinie 12 w południe miejsca na trybunie Centralnego Aeroklubu ZSRR im. Czkałowa zajęli, owacyjnie witani przez zebranych przywódcy Partii Komunistycznej i kierownicy rządu radzieckiego. Rozlegają się dźwięki fanfar, zapowiadające początek defilady powietrznej. Orkiestra gra hymn państwowy Związku Radzieckiego. Grzmią artyleryjskie salwy honorowe. Wysoko nad głowami zgromadzonych ukazują się samoloty — poczty sztandarowe. Nad pierwszym samolotem powiewa flaga z portretami Lenina i Stalina. W pierwszych szeregach lecą sportowcy — członkowie masowej organizacji patriotycznej — DOSAAF. Chłopcy i dziewczęta, ludzie różnych zawodów — kolejarze, włókniarze, lekarze, nauczyciele, wychowankowie aeroklubów prezentują mistrzostwo w opanowaniu techniki lotu. Nad horyzontem wznosi się grupa samolotów, tworząca słowa: „Chwała KPZR”. Szum motorów zlewa się z owacyjnymi oklaskami i okrzykami setek tysięcy widzów. Następnie rozpoczyna się pokaz ewolucji lotniczych. Piloci lotnictwa sportowego wykonują w powietrzu figury wyższego pilotażu. Rozpoczyna się druga część pokazu. Z zachwytem śledzą widzowie lot samolotów myśliwskich i bombowców o napędzie odrzutowym, pilotowanych przez lotników Armii Radzieckiej. Naród radziecki żywi głęboką miłość do swych lotników. Dumny jest z ich męstwa, kunsztu, gotowości do obrony ojczyzny i pokoju. Trzecia część pokazu: nad głowami widzów płynie eskadra śmigłowców. Lecą one wolno, spokojnie, zawisają nieruchomo nad lotniskiem i po chwili jednocześnie opuszczają się na ziemię. Z ich kabin wyładowują się oddziały desantowe z działami i ciągnikami samochodowymi. I oto ostatnia cześć parady lotniczej. Z narastającym szumem motorów zbliżają się samoloty transportowe. W pewnym momencie od ich kadłubów odłączają się sylwetki spadochroniarzy i niebo rozkwita setkami jedwabnych kopuł mieniących się w słońcu wszystkimi barwami tęczy. Spadochrony płynnie opuszczają się na zieloną ruń lotniska.

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
